Facebook open

Ustka to nadmorski kurort pełen słońca i tętniący życiem, niezależnie od aury czy pory roku. Sprawia to uzdrowiskowy charakter miejscowości. Bo kiedy po wakacjach i weekendach rodziny wrócą do domów, na ulice wychodzą kuracjusze, a także biznesmeni, którzy mają do dyspozycji hotele z nowoczesnymi salami konferencyjnymi.

Poleca: Jarosław Kret; Pisała i fotografowała: Katarzyna Sołtyk; Testowała: Zuzia Sołtyk

Dwie syrenki: ustecka i Zuzia - fot. Katarzyna Sołtyk

– Zuziu, co ci się tutaj najbardziej podoba – zapytałam 7-letnią córkę po kilku dniach pobytu w Ustce. Spodziewałam się zachwytów nad świetnymi basenami, zjeżdżalniami i salami zabaw w hotelu Grand Lubicz. Myślałam, że pochwali piękną, piaszczystą plażę w Ustce i morze – bo je uwielbia, syrenkę, z którą się zaprzyjaźniła, egzotyczne ryby, które zafascynowały ją w tutejszym oceanarium, wycieczkę statkiem pirackim, piękny widok z latarni morskiej lub czekoladową fontannę czekającą na nią każdego popołudnia na szwedzkim stole podczas obiadokolacji.
– Najbardziej podoba mi się to, że wszyscy się tu do mnie uśmiechają i są tacy mili – odparła bez wahania, czym wprawiła mnie w zachwyt, osłupienie i zadumę. Zachwyt, bo fascynują mnie takie proste i szczere dziecięce reakcje. Osłupienie, bo zdziwiło mnie, że właśnie ten fakt przykuł największą uwagę dziecka. Wreszcie – zaduma, bo uświadomiłam sobie, że właśnie dlatego sama czuję się tu tak dobrze i wcale nie mam ochoty wyjeżdżać.

USTKA – UŚMIECHNIĘTE UZDROWISKO

Ustka to niezwykle przyjazna nadmorska miejscowość. Na Zuzi największe wrażenie zrobiła obsługa hotelu Grand Lubicz. Rzeczywiście, wszyscy się tu uśmiechają, od sprzątaczki, przez ratowników na basenie, po samego właściciela, którego często można spotkać w okolicach lobby. Przyjazna atmosfera tego ogromnego, jak na niewielką Ustkę, obiektu oraz moc atrakcji, które oferuje, sprawiają, że nawet kiedy pada deszcz nie sposób się tu nudzić. A kiedy hotel wypełniony jest gośćmi do ostatniego pokoju, zupełnie się tego nie odczuwa. O ich ilości przekonujemy się jedynie podczas śniadań, kiedy wszyscy schodzą się w jadalni.

Ustka zrobiła na nas dobre wrażenie już od pierwszego spaceru. Wszędzie spotykałyśmy zadowolonych, uśmiechniętych i przyjaznych ludzi. W barze, lodziarni, na promenadzie, statku wycieczkowym, molo i na plaży. Czy w nastrój ten wprawiła ich wyjątkowa atmosfera uzdrowiska? A może Ustka to miejsce, do którego tylko tacy turyści przyjeżdżają? Trudno powiedzieć, być może maczała w tym palce ustecka syrena czuwająca nad uzdrowiskiem. Od kilku lat jej posąg stoi na falochronie, dumnie spoglądając na morskie fale i w świetlaną przyszłość miasta.

Syreny od zawsze były uosobieniem piękna i złych mocy równocześnie. Kusiły żeglarzy i rybaków urodą i pięknym śpiewem, aby zwabić ich w wodne odmęty. Ale ustecka syrenka jest wyjątkowa. Według legendy, pomogła biednej wdowie czekającej na powrót syna z morza, dlatego kojarzy się wyłącznie pozytywnie. Jedyne czym kusi, to goła pierś, wygłaskana przez turystów, którzy dotykają ją „na szczęście”.Ustka - zabudowa szachulcowa

Zachód słońca na plaży w Ustce.

USTKA – OD KĄPIELISKA DO UZDROWISKA

Początki Ustki, jako kąpieliska u ujścia Słupi do Bałtyku sięgają 1800 r., kiedy zaczęli tu przyjeżdżać, dla regeneracji sił i poprawy samopoczucia, pierwsi letnicy. Ale rejestrować zaczęto ich dopiero po 1830 r. Ustka zyskała pierwszą promenadę już około 1875 roku. Na początku XX w. w Zakładzie Balneologicznym funkcjonowały 22 kabiny leczniczo-zabiegowe. Kuracjuszami opiekował się lekarz, a gama zabiegów, jak na ówczesne czasy, była bardzo bogata. Oprócz kąpieli morskich przepisywano kąpiele błotne, kwasowo-węglowe, igliwiowe, natryski i masaże. Do końca pierwszej wojny światowej w Ustce znajdowały się dwa oddzielne kąpieliska – dla kobiet po stronie wschodniej, z 49 kabinami, oraz dla mężczyzn po zachodniej (26 kabin). W 1920 r. liczba kuracjuszy przekroczyła liczbę stałych mieszkańców Ustki, zaś już w 1938 r. sięgnęła ok. trzy i pół tysiąca. Coraz częstszymi gośćmi stali się też kuracjusze zagraniczni.

Współcześnie statut miasta uzdrowiskowego Ustka otrzymała 1 stycznia 1988 r. Leczy się tu choroby układu ruchu i reumatyczne, dróg oddechowych, układu krążenia i przemiany materii. Przyjeżdżają kuracjusze z całej Polski, turyści, rodziny z dziećmi. Korzystny klimat morski, otoczenie sosnowych lasów, piękne, piaszczyste plaże, bogate w jod powietrze to atuty Uzdrowiska Ustka. Do tego dochodzą lecznicze solanki i borowiny wykorzystywane w zabiegach uzdrowiskowych i SPA, sanatoria z tradycjami oraz eleganckie i nowoczesne hotele SPA spełniające oczekiwania najbardziej wymagających gości. To miejsce, do którego chętnie się wraca.Ustka - latarnia morska

USTKA – NADMORSKA PERŁA

Spośród wszystkich sławnych kurortów na polskim wybrzeżu, Ustka jest najmniejsza. Z dużymi miejscowościami przegrywa być może sławą i odległością od większych tras komunikacyjnych oraz lotnisk, ale bez wątpienia wygrywa wyjątkową atmosferą, mniej nadętą i bardziej przyjazną. A że znaczna część miasta przeszła w ciągu ostatnich kilkunastu lat gruntowną renowację, coraz więcej gości wraca tu po wielokroć. Liczne inwestycje, większość wsparta przez fundusze unijne (w tym: sztuczna rafa chroniąca wschodnią plażę przed niszczącymi ją co roku sztormami, liczne ścieżki rowerowe, promenada i plaża dostępne dla niepełnosprawnych na wózkach), uczyniły z Ustki prawdziwą nadmorską perłę. Nawet wielki sztorm sprzed kilku lat, który wdarł się na promenadę, nie zaprzepaścił procesu rewitalizacji miasta. Na liczącej blisko 1,5 km promenadzie koncentruje się życie turystyczne miasteczka, choć kwitnie ono także w porcie, znajdujących się tu licznych knajpkach i na wschodniej plaży.

Ustka - Irena KwiatkowskaLatem Ustka staje się głównie kurortem rodzinnym, choć obok hoteli w sezonie nastawionych głównie na rodziny z dziećmi, jak Grand Lubicz czy Jantar Wellness & SPA, dla miłośników nieco bardziej kameralnego wypoczynku są: Royal Baltic czy Hotel Lubicz. W pozostałe pory roku na ulice wychodzą kuracjusze, emeryci (głównie niemieccy), a także biznesmeni. Oferta uzdrowiskowa miasta sprawia, że sezon trwa tu cały rok, a turystyka zdrowotna stawia zarówno na zabiegi lecznicze, medical, upiększające oraz SPA. Przyjeżdżający tu goście mają do dyspozycji pełen wachlarz miejsc noclegowych: od sanatoriów, kwater prywatnych, domów wczasowych, pensjonatów, kempingów i pól biwakowych, po luksusowe hotele, wśród których są cztery hotele SPA: największy, ale już kultowy Grand Lubicz – Uzdrowisko Ustka, jego bardziej kameralny starszy brat – Hotel Lubicz, który od lat ma wiernych klientów oraz ukryte w pięknym otoczeniu lasów sosnowych: butikowy Royal Baltic – luksusowa i egzotyczna oaza relaksu, oraz rodzinny Hotel Jantar Wellness & SPA, który choć ma trzy gwiazdki oferuje niezwykle wysoki standard usług. Uzdrowiskową ofertę dopełniają sanatoria Promyk, Radość i Perła, których nazwy potwierdzają wszystko, co zostało tu już powiedziane na temat klimatu miasteczka.

CZYTAJ TAKŻE:

NAJLEPSZE HOTELE Z BASENEM NAD MORZEM – Od Świnoujścia po Hel